O Alko: prawda, cała prawda i tylko prawda. I kłamstwa też!

Dzień dobry,

dziś będzie o alkoholu. Dlaczego?

No właśnie.

Papierosy ostatnio zaczęły spadać ze swojej (dość silnej) pozycji. I dobrze. Coraz mniej ludzi pali, ulice niej śmierdzą, w lokalach da się oddychać, widać z kim rozmawiasz.

Ale alkohol… Cały czas w natarciu. I to nie tylko reklama, ale sami ludzie napędzają sprzedaż i konsumpcję. I kino… jak zwykle kino napędza alkomachinę.

 

Wiele osób się oburzy… Trudno… Powie, że to nieprawda, że się mylę… Trudno… Że alko w małych ilościach itp… Że alko pite z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach… I że wszystko wszyscy kontrolują… Prawda?

 

Jeśli nie jesteś gotów – NIE CZYTAJ! Szkoda Twoich nerwów, wydostanie się z bańki mydlących oczy stereotypów wymaga nie lada odwagi i czasu!

Zacznijmy od kłamstw:

0. Większość ludzi uważa, że picie jest ok. Pod warunkiem, że z umiarem, w odpowiednim towarzystwie, kulturalnie i o odpowiedniej porze. Do tego jest cały rytuał, seria powiedzonek. Cała „kultura” picia.

1. Określone okazje wymagają picia. Wesela, urodziny, czwartek wieczór. Pije się wtedy z ludźmi, których się lubi. Pije się dla zdrowia (kurażu). Zapija się smutki i niepowodzenia.  Pije dla odwagi. Dziś już prawie nikt nie pije do lustra – można pic do internetu!

2. Alkohol pity z umiarem ma działanie zdrowotne, szczególnie wino.

3. Pijany zawsze mówi prawdę.

4. „Chluśniem bo uśniem”, „na zdrowie”, „ze mną się nie napijesz?”, „czym się strułeś tym się lecz”.

5. Alkohol jest w gruncie rzeczy mało szkodliwy, gorsze są dodatki. Dlatego trzeba pić czysty spirytus lub dobrej klasy alkohol, unikać tanich win itp. Im droższy trunek tym szlachetniejszy.

6. W filmach ludzie biorą małe piwa 0,33 i sączą je po trochu. Albo mają szklaneczki z Whiskey. Mało kto się upija, mało kto wypija więcej niż jedno piwo czy szklaneczkę.

7. Cytaty z poradnika dla gentlemanów: „Trzeba umieć pić to, co się sobie nalewa (…) Nie uważam, że bez alkoholu nie da się żyć, ale też nie jest to demon, którego należy zwalczać. Dobry alkohol, pity z głową, jest sympatycznym uzupełnieniem szczególnych momentów dnia lub zabawy. (…) Jest jeden prosty sposób na zwiększenie swojej kontroli nad sobą – zacząć pić lepsze i droższe alkohole.”

8. Ci niepijący to jacyś mało rozrywkowi są, biedni tacy, życie ich ciężej traktuje, nie mogę się wyluzować…

Prawda:

1. Znany od stuleci fakt: alkohol to rozpuszczalnik i nie należy go pić, tak samo jak nie pija się nitro, czy benzyny.

2. Działanie alkoholu polega na tym, że zatruty organizm produkuje stan pozornej wesołości, aby zamaskować fakt, że umiera.

3. Alkohol rozpuszcza komórki mózgowe, te są następnie rozbierane przez siły porządkowe organizmu – jak każda martwa tkanka i usuwane z moczem: „Kto pije wieczorem, ten rano sika własnym mózgiem”.

4. „Prawdy” głoszona przez pijanych, szczerych ludzi, to najczęściej wyolbrzymione pół przemyślane strzępy faktów i własne sądy, jak również uczucia, które po wytrzeźwieniu ulatniają się z kacem. Ich związek z prawdą jest niezaprzeczalny, ale prawda w tak wynaturzonej wersji sama błaga o śmierć.

5. Im więcej pijesz tym więcej chorujesz, wątroba, ciśnienie, mózg…

6. Alkohol usuwa hamulce społeczne i wycisza mechanizmy samokontroli. Zdrady, ciąże, zerwane zaręczyny – to nie ludzkie słabości, ale alkohol.

7. Istnieje spora grupa ludzi, którzy po spożyciu stają się agresywni.

8. Nie ma czegoś takiego jak: „najebany, ale elegancki”. Pijany to pijany – smród z paszczy i błędny wzrok, nie ma w tym nic eleganckiego.

9. Stan upojenia to zaburzenia motoryki i wzroku. Refleks takiej osoby jest znakomity tylko z jej punktu widzenia. Do tego dochodzą zaburzenia czucia i związane z tym „robienie pod siebie”. I wymioty, nie zapominajmy o wymiotach…

10. Są tacy, którzy piją całe życie i dożywają 90 lat. OK. Ale dopóki nie będziemy mieli wglądu w rzeczywistość równoległą i nie będziemy mogli obserwować tuj samej osoby jednocześnie w wersji niepijącej… nie można  na tak kruchej podstawie wysnuwać wniosku, że dla niektórych alkohol jest eliksirem długowieczności.

11. Pijani bezdomni i pijani biznesmeni wyglądają bardzo podobnie. I jedni i drudzy mają tendencję do zasypiania na ławkach w parkach i wycieraczkach.

12. Alkohol niszczy: człowieka, ale też: rodziny, a nawet narody (znacie historię Indian Ameryki północnej i wody ognistej?).

13. Alkohol to odchody bakterii.

14. Naczelny argument: wszystko jest dla ludzi, alkohol też. W takim razie strychninka, cykuta… Może chluśniem rozpuszczalnika? Albo wciągniemy piankę poliuretanową, klej epoksydowy tak ładnie pachnie.

Dla rozluźnienia kilka słów prawdy od eksperta:

 

Tyle w temacie.

Ktoś się nie zgadza? A mówiłem, żeby nie czytać!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blogurecznik i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *